en pl
Zjęcie

Rusałka admirał fot. Sławomir Basista

zobacz całą galerię ]

 

więcej ]

 




Kup biletImage

Image

Polskie Parki Narodowe

Infrastruktura i Środowisko

Image

NFOŚ i GW

 

Image

WFOŚ i GW Rzeszów

 

 

SWISS CONTRIBUTION

 

 


 

Wspierają nas

Współpracujemy.

Teren MonitorowanyImagePobierz mobilny lokalizatpr burz

Aktualności » Kolejna para orłów przednich otruta

Kolejna para orłów przednich otruta

2014-03-13 18:48:23

Kolejna para orłów przednich otruta

W środę 12 marca 2014 r. Dyrektor Magurskiego Parku Narodowego został poinformowany przez ornitologa dr Mariana Stója, że w okolicy Osieka Jasielskiego znajduje się para orłów przednich, które wykazują objawy silnego zatrucia. Zostały one znalezione przez kilku mieszkańców okolicy, którzy poinformowali o sytuacji Stację Ornitologiczną w Gdańsku. Jej pracownicy skontaktowali się z dr Stójem z Komitetu Ochrony Orłów, który przekazał tę informację do Magurskiego Parku Narodowego. Dwóch pracowników Parku udało się na miejsce zdarzenia. Zenon Wojtas i Damian Nowak z Zespołu ds. Ochrony Przyrody MPN potwierdzili zgłoszenie, na miejscu zastali parę orłów przednich w bardzo złym stanie. Nieopodal znaleziono padłego lisa, którym prawdopodobnie posilały się ptaki. Podobna sytuacja miała miejsce w otulinie MPN 4 lata temu. Wówczas jednak znaleziono już martwe ptaki, które padły ofiarą zatrucia po spożyciu lisiej padliny.

Orły zostały natychmiast przewiezione do gabinetu weterynaryjnego pana Wiktora Wiśniewicza w Nowym Żmigrodzie. Oba ptaki poddano płukaniu żołądka w celu usunięcia toksyn, jednak samica, która była bardziej osłabiona, padła. Samiec po wstępnych zabiegach został przetransportowany do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu, gdzie objęto go leczeniem. Kluczowe dla zdrowia orła przedniego jest pierwsze 40 godzin po zatruciu. Informacja z czwartku z godzin przedpołudniowych jest pozytywna – orzeł przeżył noc i są duże szanse na jego odratowanie. O całej sprawie poinformowana została Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie oraz Policja, która pojawiła się na miejscu zdarzenia i prowadzi czynności zmierzające do ustalenia jej przyczyn.

Image
Martwa samica orła przedniego



Orzeł przedni to gatunek niezwykle rzadki, objęty ścisłą ochroną. Na terenie Magurskiego Parku Narodowego gniazduje 1 para, natomiast w całej Polsce ich liczebność szacowana jest na około 30 par. Strata 1 pary jest więc zagrożeniem dla całej populacji tego gatunku. Orły przednie są monogamiczne, co oznacza że łącza się w pary na wiele lat. Strata samicy jest zatem równoznaczna z utratą pary w tym sezonie lęgowym. Warto podkreślić, że sukces rozrodczy tych ptaków nie osiąga wartości nawet 50%. Orły przednie to największe polskie taki szponiaste, rozpiętość ich skrzydeł może sięgać nawet 240 cm. Samica, której nie udało się uratować, była zaobrączkowana. Dzięki temu wiadomo,  że pochodziła prawdopodobnie z Bieszczadów.

Zatrucia ptaków drapieżnych zdarzały się na terenie  naszego kraju wielokrotnie. Następuje to często w sposób pośredni, kiedy ptaki spożywają padlinę zwierząt, które były trute przy użyciu  niebezpiecznego pestycydu. W ten bezmyślny sposób również bardzo rzadkie gatunki – takie jak orzeł przedni -  ulegają śmiertelnym zatruciom.

Orzeł przedni jest w Polsce gatunkiem prawnie chronionym. Zgodnie z zapisami kodeksu karnego niszczenie lub uszkadzanie gatunków objętych ochroną gatunkową, jeśli spowodowało istotną szkodę przyrodniczą, jest przestępstwem karanym z artykułu 181 karą grzywny, karą ograniczenie wolności lub pozbawienia wolności do lat 2.

Osoby, które posiadają informacje w tej sprawie, proszone są o kontakt z Magurskim Parkiem Narodowym.


 

Komentarze [10] | Dodaj komentarz

Ochrona środowiska jest największym zagrożeniem dla przyrody
Niestety ale to prawda. Podejrzewam że ptaki otrute zostały przez kogoś komu zabroniono korzystania z jego nieruchomości w tai sposób w jaki chciał. Gdyby jakiś "medyk" żeby nie pisać doktor z ochrony środowiska nie zabronił NP budowy domu to na pewno i ptaki by żyły i właściciel działki byłby zadowolony. Ale skoro ochrona środowiska pokazała że fruwają ptaki i czegoś nie można robić to prosty człowiek dodał 2 do 2-uch i wyszło że jak ptaki nie będą latać to będzie się dało. Dla mnie sprawa jest prosta jeśli chce się coś chronić to najpierw trzeba mieć prawa do terenu, jeśli takich praw się nie ma to można POPROSIĆ właściciela a nie cokolwiek mu nakazywać lub zakazywać albo zapłacić i wykupić ziemię. Pozdrawiam Panów z ochrony środowiska pożyjemy jeszcze trochę i jak dalej będziecie tak chronić tą przyrodę będzie Was więcej niż tych zwierząt do ochrony.
2015-04-03 12:45:59 | wolnomysliciel

Kasieńko
Gdy już nauczysz sie czytać ze zrozumieniem, wtedy możemy podyskutować. O mój nad sie nie martw, dobrego nie dosięgnie. Ja wiem, że przyzwyczajeni jesteście, że prosty człowiek ma cicho siedzieć i morda w kubeł, a praw ma tyle ile mu dacie. Ale to już było, za komuny :)))) teraz wszystko sie zmieni, prosty człowiek podnosi głowę:D
2014-03-16 09:13:42 | sama prawda

do sama - taka prawa
trujesz trujesz swoim jadem dookoła wszystko i wszystkich. Trzeba mieć nie pokolei w głowie aby takie bzdury pisać. Nawet własnego psa ci nie wolo ruszyć na swoim podwórku bo w ciupie się znajdziesz
2014-03-15 18:08:22 | kasia

do Leszek
pokaż mi jeden przykład dewastacji gruntów przez rolników w otulinie MPN. JEDEN! a ja ci pokaże jak jest zdewastowany las w MPN. Za chwile robale zeżrą nie tylko lasy ale i nas
2014-03-15 14:27:45 | taka prawda

do starsza pani
wywłaszczać to oni mogą siebie! mają dość łąk, tam mogą robić co chcą a od ludzkich wara! Ja nie truje zwierząt i nie przeganiam, bo to też nie jest zgodne z prawem, ale szlag mnie trafia że nagle są potrzebne ochronki dla zwierząt, które żyją tu od lat, zanim powstał jeszcze park. Wiesz jaka jest odp? Kasa z projektów?
2014-03-15 14:24:57 | taka prawda

strona 1 z 2 | następna »
Facebook